ARBEIT MACHT FREI

  • by

Nawet podczas wojny Niemcy przekazywali nam wiedzę o pieniądzach. Ale my jej nie chcieliśmy zrozumieć.

Nie było mnie wtedy, nie wiem co to wojna i nawet nie potrafię sobie wyobrazić uczuć, jakie przeżywali żydzi, cyganie, inne mniejszości i ziomki. Ha, spróbować też nie chcę, dobrze mi z moją niewiedzą i dzięki temu mogę napisać bardzo błyskotliwy tekst o pracy. Bo twierdzili Niemcy, że ARBEIT MACHT FREI, but not everyone(?).

W wolnym tłumaczeniu to praca czyni wolnym. I czy można uznać to zdanie za kłamstwo, symbol śmierci i nienawiści, choć tak naprawdę jest wskazówką prowadzącą do lepszego i piękniejszego życia? – Oczywiście, że nie.

Bo tekst miał być o dochodzeniu do wolności. Niestety całą moją wymyśloną kompozycję zburzyły LAGRY i ŁAGRY, które niechcący wydarły mi się z jednej z szuflad w moim umyśle.  A że moja głowa nie ma na tyle dużo mocy przerobowych, żeby to ułożyć, postaram się pisać jak najbardziej chaotycznie.

Wracając do meritum. Złotym środkiem na stanie się zupełnie niezależnym i wolnym człowiekiem jest praca. Los nie wynagradza nierobów i leniów, ale naprawdę utalentowane i potrafiące ten talent wykorzystać jednostki. Niestety od rodzaju wykorzystania tego talentu zależy późniejszy podarunek od losu. Bo Hitler mógł być naprawdę niezłym artystą, za życia nie znanym, lecz wielbionym po śmierci. Wybrał inny sposób na wykorzystanie swojego totalnie porytego i schorowanego umysłu. Dostał od losu publiczną nienawiść i samobójstwo.

Wracając do ŁAGRÓW. Dostosowanie się do społeczeństwa żyjącego wewnątrz łagru było niezwykle trudne. Ludzie ginęli, gwałcili się, tłukli o parę butów, albo czyste skarpetki. Panny w ciasnych spodniach po dniu ciężkiej harówy, musiały otwierać dziury, robić niestworzone pozy i przystosowywać swoje krwotoki do potrzeb nocnych łowców. Jeden strzał, facet dostawał schizofrenii, młotem nie mógł tłuc, marzł i nie dochodził na miejsce pracy. Umierał, zostawiając ubrania i jedną kromkę chleba więcej dla stada kolegów. Ale przecież to wiecie…

Praca, jedyna wolna, przymuszona praca była środkiem na przetrwanie i dojście do wolności. Zdeterminowani, walczący i silni. Wymiotujący, konkretni, idący do przodu. Źli szli szybko, bo dzięki temu żyli. Kobiety rodziły i wyrzekały się, bo tylko to pozwalało im odpocząć, nabrać mocy na kolejne lata walki. To cel uświęca środki!

To tak ludzie uczą się przetrwać i mimo całkiem nieźle rozwiniętej cywilizacji nadal walczymy ze sobą i zabijamy człowieczeństwo w zamian zabierając lepszy byt. Praca czyni wolnym, buduje determinację i świadomość, że cel uświęca środki. Bo poświęcając siebie, zapewnisz tej biednej kobiecie, która weźmie Cię za męża lepsze życie. Bogatsze i piękniejsze, dokładnie takie o jakim marzy. Współczuję jej, jest jedną z tych kurew sprzedających swoje jajniki za kilka dni odpoczynku. Tylko teraz. Sprzedaje. Ciebie. Zamiast. Siebie.

Naucz się korzystać z człowieczego i naiwnego spojrzenia. Zmień podejście i strzelaj!
Będziesz bogaty, zyskasz doświadczenie. Wykorzystasz i poczujesz się dobrze. Wyjdziesz ze swojego łagru i nigdy nie odnajdziesz się wśród ludzi. Bo człowiekiem nie byłeś, kolego! A ty ma koleżanko spójrz sobie w oczy, potrzyj łzy i przestań na siłę się kastrować. Zwyczajnie wyluzuj i zacznij mówić. NIE MILCZ!

Bo przecież praca czyni Cię wolnym. Niezależnym. Pracuj wszędzie, ustami, rękami i nogami. Będziesz wolna, koleżanko! PAMIĘTAJ, że od tego jak pracujesz zależy jaką wolność otrzymasz!

Żeby nie budować zgorszenia, przyznam się do popełnienia czynu niedobrego.
Ja wiem jak pracować, aby otrzymać piękną i czystą wolność. Wiem, że złagrowani nigdy nie dostaną czystej wolności. Wiem. I potrafię odróżnić pracę od pracy. Na własną rękę likwiduję dzisiejsze łagry. Ciebie też zlikwiduję, gdy przyjdzie na to pora.

Bezwzględność i determinacja, ich libe dich.
Jeżeli wydaje Ci się, że nie zrozumiałeś tekstu, czytelniku, to… dobrze Ci się wydaje.

PO LUDZKU
Bez zbędnej metaforyki i łagrów, powiem wam, że praca czyni wolnym. Bo jeżeli pracujesz – bogacisz się z każdej strony. Musisz jednak pracować uczciwie, wytrwale i solidnie. Musisz przede wszystkim myśleć i trzymać oczy szeroko otwarte. Mieć cele i konkretny, obiektywnie dobry kodeks moralny, którego przestrzeganie świętością musi być! I tyle co mogę powiedzieć, a to wszystko wystarczy, aby zepsuć całą piękną, mityczną otoczkę tego tekstu.

3 myśli na “ARBEIT MACHT FREI”

  1. Co Ty piszesz?!Chciałeś być ekstrawagancki?Zwracający uwage? Myślisz,że zadałeś szok i zwróciłeś uwage? Pomyśl.

Komentarze zostały wyłączone.