Posted on Wrzesień 13, 2009 - by admin
Blogowe zaplecze jest
rozwiązaniem dzięki któremu zaoszczędzę kilkanaście stówek rocznie. Mam nadzieję.
Bo ja to młody pozycjoner w sumie jestem. I tak na początku łapałem się na te promocje z domenami, dupy i maryny i kupowałem setki tych domen, a za rok nie miałem z czego opłacić wszystkich. Próbowałem, ale coś mnie nie wychodziło. Dzisiaj postanowiłem siąść, zrobić zestawienie finansowe. Ale zanim się do tego zabrałem znalazłem wyjście. Bo już od kilku miesięcy stawiam zaplecze na darmowych serwisach, blogi, strony na darmowych hostingach i fajnie sobie radzą.
Jak na zaplecze jest genialnie. Blogi zyskują popularność, nie muszę ich specjalnie promować, nie muszę specjalnie martwić się o ilość odwiedzin. Zapewniam im naprawdę konkretną i porządną treść więc spokojny jestem o naturalne linkowanie. Mam już nawet schemat rozwoju, ale… pod testy rzecz jasna.
Nie żebym rezygnował z domen kilkuletnich, które siedzą w moim posiadaniu od początków zabawy z internetem, ale muszę zoptymalizować moje koszty. Nie działam na dużą skalę – przynajmniej na razie, więc nie potrzebuję tak ogromnego zaplecza. Teoretycznie można by powiedzieć, że ta inwestycja mi się zwróci. Ale w jaki sposób, co? Bo zaplecze samo w sobie nie zwiększa swojej wraz z wiekiem – no dobra – może trochę, a takie zyski są zdecydowanie za małe jak dla mnie.
Mam już kilkadziesiąt blogów w różnych serwisach. Linki z tych blogów robią cuda – fakt, że zajmuję się niszami, ale w tych niszach cuda są genialne. Mam nadzieję, że już niebawem będę mógł więcej powiedzieć, gdy opracuję jakiś fajny schemat linkowania konkretnie dla tego typu zaplecza.
Wiem, że trudno będzie w tym wypadku zautomatyzować kilka szczegółów, ale… ze wszystkim da radę. Mam nadzieję. to rozwijamy się prędko, oby tylko nie za prędko ;) A jak z waszym zapleczem? Jak procentowo wygląda jego rozłożenie? Ja obecnie mam około:
40% stron na IP dedykowanym
50% stron na różnych hostingach
10% na darmowych serwisach
Do końca roku chcę zmienić proporcje do:
20% na IP dedykowanym
30% na różnych hostingach
50% na darmowych serwisach
Ciekaw jestem waszego podejścia ;) I nie piszę o śmieciach, ale naprawdę dobrych, zadbanych stronach, które emitują ruch od 100 unikalnych odwiedzin dziennie w górę oczywiście. A pasowałoby zawrzeć proporcje domenowe. Ale to jak se poobliczam potem ;)
Zobacz podobne:
8 Comments
We'd love to hear yours!
Leave a Reply
Here's your chance to speak.




Visit My Website
Wrzesień 14, 2009
Permalink
Pyciak said:
Ja tam żadnej strony nie traktuje jako „zaplecze”.
W każdą wkładam troszkę serca, zapewniam wartościowy content, staram się robić częste aktualizacje.
Stawiam na jakość nie na ilość.
Co do samego płacenia- dopóki blog „zapleczowy” sam na siebie nie zarobi, nie ma co liczyć na domenkę czy serwer :)
P.S przetestuj sobie serwis blox.pl W ciągu dwóch godzin miałem niebagatelny site ;)
Visit My Website
Wrzesień 14, 2009
Permalink
admin said:
Testuję, testowałem i będę testował z pewnością ;)
Ale dzięki za cynk! Wiesz, ja strony traktuję jako zaplecze, dzięki temu się do nich tak nie przywiązuję i zawsze mogę dać linka nietematycznego, który ma mojej pięknej stronie by po prostu nie przeszedł ;)
Zawsze mogę napisać artykuł sponsorowany, który… no nie jest najlepszej jakości itd. To mi daje rezerwę dla swoich „tworów”.
A dla mnie zaplecze nie powinno zarabiać tak na dobrą sprawę. Unikam tego jak mogę, ale różnie to bywa. Pewnie czytałeś:
http://www.gniotek.com/na-zapleczu-sie-nie-zarabia-rozumisz/
hah :)
Visit My Website
Wrzesień 15, 2009
Permalink
Pyciak said:
Czytałem, czytałem :)
Ale na zapleczu już troszkę zarobiłem. Jak się okazuje nawet przy marnych stronkach można troszkę grosiwa dorobić.
Swoją drogą…Jak widzę pozycjonera, który ma 10 stron zapleczowych zrobionych mieszarką tekstu…to szlag mnie trafia.
Visit My Website
Wrzesień 15, 2009
Permalink
admin said:
Odnośnie tego: „Swoją drogą…Jak widzę pozycjonera, który ma 10 stron zapleczowych zrobionych mieszarką tekstu…to szlag mnie trafia.”
- O tak, dla mnie niestety takich stron zapleczem nazwać nie można, bo marną rolę spełnia takie zaplecze. Ani to mocy nie da, ani nie zarobi – a aby kosztuje…
Wyciągnięcie pieniędzy jest jak najbardziej możliwe, jednak wg mnie nieopłacalne. Bo zaplecze stawiasz po to, żeby zarobić na pozycjonowaniu, do tego celu je wykorzystać i nie bawić się w dodatkową sprzedaż miejsca reklamowego, czy innych rzeczy.
No chyba, że pozycjonujesz swoje serwisy, nie dla klientów to sprawa wygląda nieco inaczej ;)
Visit My Website
Październik 9, 2010
Permalink
Warchol said:
Napisz czy w końcu wyszedłeś z tym na plus
Visit My Website
Październik 9, 2010
Permalink
admin said:
Tak naprawdę nie wyszedłem. Z bloxa mi strony poleciały, na innych z dnia na dzień coś się porobiło i z czasem przyrostu treści strony zmniejszały swój ruch. Chyba ich za dobrze nie podlinkowałem, ale teraz zrezygnowałem z darmowych sposobów na rzecz własnych stron i domen. Na razie chyba jest to rozwiązanie na plus.
Visit My Website
Grudzień 9, 2010
Permalink
Adi said:
Cześć, a jak tam Ci idzie linkowanie fotoblogów ;), bo zajrzałem dzisiaj do BL :D
Visit My Website
Grudzień 10, 2010
Permalink
Michał Taciak said:
Odezwę się do Ciebie w następnym tygodniu na e-maila :)