Gniotek testuje SEOKatalog

  • by

Gniotek dostał do testów licencję SEOKatalogu. Zadowolony jak dziecko znalazł chwilę czasu, aby sprawdzić jak to faktycznie jest z tym skryptem i czy opłaca się go kupować. Odniesienie do wpisu tajemnica katalogowania stron.

Niecały tydzień po opublikowaniu wpisu dostałem e-mail od Mariusza, twórcy SEOKatalogu. Zaproponował mi darmową licencję w zamian za gniotkowy test skryptu. Fajna sprawa, oczywiście przystałem na propozycję i teraz jestem w trakcie realizacji kolejnego projektu, jakim jest Gniotkowy Katalog Stron. Już mam w szkicach post na temat funkcjonalności i wszelkich tam takich fajnych rzeczy, wszystko co mi przyjdzie do głowy podczas pracy nad katalogiem zapisuję i po ukończeniu fazy pierwszej, wstępnej opublikuję post o moich zmaganiach na blogu.

Zbieram również opinię znajomych w celu porównania, więc jak ktoś ma i korzysta, albo nawet nie ma i mu się coś wydaje niech  śmiało pisze publicznie, czy prywatnie – bez różnicy :) Zawsze warto dorzucić swoje trzy grosze. Póki co…

Zasiadam dalej do tworzenia katalogu, przy okazji powstanie również wpis o patetycznie brzmiącym tytule: Jak stworzyć dobry katalog stron? – znaczy dobry pod względem technicznym i takim użytkowym, bo jasne jest, że im więcej ogólnej pracy się wkłada w katalog, tym lepszym się on staje. Ale na bazie tych dużych i fajnych podobny wpis powstanie – i podejrzewam, że również pod patronatem SeoKatalogu.

Z informacji wstępnej wszystko, Na blipie czy flakerze by mi się to nie zmieściło ;)
Obiad czeka, wszystko.