Posted on Sierpień 23, 2010 - by admin
Jaki biznes otworzyć?
Bardzo długo w ciągu ostatniego miesiąca myślałem o tym, w jaki biznes zainwestować resztki moich pieniędzy. Zgadnijcie co wymyśliłem :)
Jasna sprawa, że wszystko pójdzie w nowy projekt, który realizuję i o którym jeszcze nic nie wiecie. Całkowita tajemnica jeszcze jest trzymana, ale już w połowie września będzie oficjalne otwarcie i początek małej kampanii reklamowej. Oczywiście według mnie, na chwilę obecną najlepszym biznesem jest biznes internetowy. Oczywiście jest dużo rodzajów tego ustrojstwa…
Ja wybieram drogę w kierunku własnych, niezależnych portali internetowych. Oczywiście gniotka.pl będzie normalnie funkcjonować. Niebawem strona dostanie nowy, już piękny i ładny wygląd. Niebawem na stronie pojawi się również małe portfolio i konkretne dziedziny usług, jakie będziemy świadczyć. Pod koniec września biznes zostanie oficjalnie otwarty.
Niestety mam jeszcze wiele wątpliwości, jednak im więcej człowiek pracuje i stara się o dobre wyniki, tym mniej wątpliwości się pojawia, a pozostałe zwyczajnie giną. Wiem jednak, że otworzenie biznesu, tak na pełną parę to nie jest łatwe zadanie. Teraz się zacznie, walka o klientów, walka o pozycje i o jeszcze lepszy wygląd strony dla klienta…
Mogę mieć tylko nadzieję, że uda się zrealizować większość założonych celów, a przy tym ruszyć z jednym projektem, a już niedługo z drugim. Zastanawiam się tylko, w jakim czasie uda mi się osiągnąć jakiekolwiek zarobki z projektu, który planuję wprowadzić. Tego po prostu nie wiem – wiem za to, że inicjatywa szlachetna i może chwycić, was również :)
Drugi projekt, który mam w zanadrzu dotyczy jednego z moich ulubionych tematów, w którym zresztą mam już doświadczenie. Jednak zanim dojdzie do jego realizacji będę musiał trochę przeboleć i znowu poświęcić godziny na pisanie tekstów, żeby na te projekty zarobić.
Właśnie – na swoje projekty zarabiam pisząc teksty do precli, czy na zaplecza. Wszystkie dochody z pozycjonowania przeznaczane są na rozbudowę zaplecza własnego pod strony klientów. Reszta idzie w gniotkę, opłaty za firmę, błędy itp.
Do dzieła zatem! Jeszcze sporo tekstów do napisania mi zostało :)
Czy potrzebuje ktoś może, paplania na precle, jakiejś strony, albo usług pozycjonerów? :)
PS
Sam nie wiem, czy to do dobrej kategorii trafiło, a…
niebawem będzie niespodzianka na blogu i książka do wygrania. Szykujcie się, bo o niej pisałem. Warto będzie powalczyć :)
Zobacz podobne:
7 Comments
We'd love to hear yours!
Leave a Reply
Here's your chance to speak.




Visit My Website
Sierpień 23, 2010
Permalink
Jakub said:
Gniotku mogę tylko życzyć powodzenia ! :)
I oczywiście jak zwykle piszę że… czekam na prezentację Twoich projektów.
Pozdrawiam !
Visit My Website
Sierpień 23, 2010
Permalink
admin said:
Dzięki Jakubie! :)
Pamiętam o prezentacji pamiętam, będzie ładna i fajna, ale muszę wszystko najpierw pokończyć ładnie :)
Visit My Website
Sierpień 24, 2010
Permalink
Michał Ksiądzyna said:
Mógłbyś napisać co to za biznes (chyba, że sam jeszcze nie wiesz?).
Visit My Website
Sierpień 24, 2010
Permalink
admin said:
Jeszcze nie mogę tego zdradzić Michale :)
Visit My Website
Październik 15, 2010
Permalink
Adi said:
KOMENTARZ DO WPISU: http://www.gniotek.com/arbeit-macht-frei/
„Złotym środkiem na stanie się zupełnie niezależnym i wolnym człowiekiem jest praca. Los nie wynagradza nierobów i leniów”
W sumie to nie można zapomnieć o dziedziczeniu spadków i bardzo, często właśnie dostają je nieroby ;).
Z drugiej strony to podobno ludzie, którzy wygrali na loteriach spore pieniądze, a sami nic nie zarobili w wielu przypadkach i tak wracają to poprzedniego stanu.
Wg. mnie ideą nie jest sama ciężka praca, ale raczej „jak zarobić i się nie narobić” ;)
Visit My Website
Październik 15, 2010
Permalink
admin said:
KOMENTARZ DO WPISU: http://www.gniotek.com/arbeit-macht-frei/
Hej Adi,
widzisz wielu trwoni nawet wielkie majątki dosłownie w chwilę. Według mnie otrzymanie pieniędzy i nieumiejętność dysponowania nimi nic nie zmieni w życiu człowieka. No oczywiście oprócz tego, że będzie taki człowiek miał satysfakcję, że miał i wszystko przepił…
Dla mnie to właśnie ciężka praca uczy obsługi pieniędzmi i jest w stanie wyrobić pewne myślenie, dzięki któremu będziemy szanować swoje pieniądze.
Myślenie jak zrobić i się nie narobić to dla mnie troszkę odstające od reguły i bardziej tworzące pewne spiski i próby oszustwa. Wiem, że można uczciwie się nie narobić i zarobić, ale jednak większość stara się iść po najmniejszej linii oporu. Stąd też zapraszam wszystkich do kosztowania ciężkiej pracy :)
Visit My Website
Październik 17, 2010
Permalink
Adi said:
To Ci namieszałem w tych komentarzach, przepraszam.
Co do idei ” jak zarobić i się nie narobić” wcale nie musi wiązać się ze spiskami i oszustwami. Podobno dobrze zorganizowana firma działa prawie sama, tylko bardzo trudną ją tak zorganizować ;).
W każdym razie też raczej trzeba się najpierw napracować, a później czerpać z tego korzyści, ale według mnie sama praca nie jest ideą tylko raczej cel do jakiego się zmierza.