• Home
  • Linkownik Gniotka
Subskrypcja: Posts | Comments | E-mail
  • BiznesO pieniądzach i majątku.
  • Internetczyli pierwsza władza tego świata.
  • KULTURAKategoria dla fajnych rzeczy.
  • MarketingSkuteczna reklama :)
  • StyleLifeJak mi się żyje, gdzie mi się żyje?
  • ZarazPrzeszłe i przyszłe, małe wstawki.

Blog internetowy Gniotek.com

Posted on Październik 6, 2009 - by admin

ZASPOKAJANIE POTRZEB

Biznes

Czyli o tym dlaczego jeden ma, a drugi ma co innego.

Pogłębiające się różnice miedzy Panem dzianym, a Panią biedną stają się przyczyną coraz większych konfliktów w naszym pięknym, ale jeszcze słabo rozwiniętym kraju. Konflikty wiążą się nieodłącznie z potrzebami ludzi. Bo jak wszyscy wiemy Polacy to inni, różni, fajni i ekstra w ogóle ludzie, którzy zasługują na więcej niż inni, bo w przeszłości byli dużo gorzej niż inni potraktowani (ja nadal mam wrażenie, że takie myślenie jest mocno zakorzenione w naszej historii i naszym rozwoju, przez co zdecydowanie trudniej jest polskiemu społeczeństwu zrozumieć obecne standardy i światopogląd). Słowem wstępu dochodzimy do tego, że: wszyscy chcieli by dużo, drogo i ekskluzywnie, ale nie wszystkich na to stać! Dlatego jeden ma, a drugi ma coś gorszego.

Powodów może być wiele, ale tym razem interesują mnie wyłącznie potrzeby, wychowanie, nauka społeczna i chęć posiadania, o której pisałem w historii: ONI zniszczyli mi życie. Znowu pojawi się temat kredytów, znowu będą zachcianki! Dlatego zaczynamy.

Na starcie, warto poznać samo pojęcie potrzeby. Ja potrzebę definiuję jako chęć posiadania czegoś, czego brak w danym momencie/sytuacji powoduje psychiczny dyskomfort. Dlaczego psychiczny dyskomfort?
Przykład: Czy potrzebujesz w chwili obecnej kija bejsbolowego? – Ja nie i Ty, z pewnością nie. / chwila obecna, czyli siad przed monitorem, wlepione oczka w słowa napisane przez gniotka i pełen relaks, skupienie.
Zamieńmy sytuację: Czy potrzebujesz kija bejsbolowego w chwili, gdy staje obok Ciebie jeden pan bez szyi i żąda od Ciebie telefonu komórkowego? – Ja w takiej sytuacji potrzebuję, i Ty z pewnością też. I w takiej właśnie sytuacji pojawia się potrzeba. Bardzo dobrze widoczna, czyż nie?

Każdy człowiek ma jakieś potrzeby. Najlepszą ich klasyfikację przedstawia chyba piramida Maslowa, którą tak bardzo lubią podpierać się ekonomiści. W ogóle temat mocno haczy o zagadnienia mikroekonomiczne, więc wydaje mi się uzasadnionym opieranie się o badania, twierdzenia, tezy i wszystkie takie sprawy z dziedziny ekonomii.

Poniżej znajduje się rysunek z wikipedii przedstawiający

piramidapotrzeb
piramidę potrzeb wg Maslowa.

Piramida jest jedynie podstawowym schematem rzecz jasna. Każdemu człowiekowi zdarza się przestawić czasem, albo zapomnieć o jednej z potrzeb – to naturalne. Mimo wszystko każdy człowiek dąży do tego, żeby zaspokoić jak najwięcej swoich potrzeb, a cały rynek opiera się na ich zaspokajaniu. Bo każdy rodzaj potrzeby da się kupić w ten czy inny sposób. Problem pojawia się w momencie, gdy człowiek przestaje panować nad swoimi potrzebami i wpada w pętlę bez końca, która coraz mocniej supła mu się na szyi.

Bo gdy Pan Jan chce zaspokajać swoje potrzeby, a nie zarabia wystarczająco dużo, aby wystarczyło mu na wszystko… Musi wziąć kredyt. A najpopularniejszym przykładem Pana Jana są młodzi ludzie, którzy zaraz po podpisaniu umowy o fajną pracę lecą po kredyt na własne mieszkanie. Jest zaspokojenie potrzeby? – jest, tej z bezpieczeństwem. Jest wydatek na nią? – jest, bo inaczej potrzeba byłaby niespełniona. Co to za spokój i wolność w mieszkaniu rodziców, nie? I do tego dochodzą wszelkie zachcianki, dodatki, które wydają się potrzebne, ale faktycznie są zupełnie zbędne.

I tak koło się otwiera, a do niego dołączają kolejne, nie mniej ważne sprawy. Potem trzeba wydawać na życie(jedzenie, maryny, itd, nawet jak wydaje się tylko na rzeczy potrzebne to wychodzi dużo), na utrzymanie, bądź zdobycie więzi z jakąś u kochaną osóbką, na dokształcanie się i masę innych rzeczy. Otwierające się ciągle koło wpędza w kolejne długi, kredyty, ale człowiek wydaje się być zadowolony z życia, bo spełnia swoje wszystkie potrzeby. Niestety po czasie przychodzi załamanie. Dokładnie tak jak w gospodarce. Zawsze musi być, nie ważne czy zaraz, czy za dziesięć lat. Ma być i będzie. Wtedy też większość błędów staje się jasna. Sam byłem świadkiem życia osoby, żyjącej w podobnym schemacie, który tutaj opisałem. Ale… zawsze jest możliwość wyjścia z podłego dołka. Prosto się mówi, ale trudniej robi, nie mniej jednak wystarczy chcieć!

Najprostszym rozwiązaniem jest przejście na jak najbardziej efektywny(sic!) tryb życia. Optymalizacja kosztów i cięcie wydatków. Tak jak to robią z naszym państwem politycy. Bo najmocniej zgubnym momentem jest chwila, w której możemy coś sobie kupić za jakieś odłożone pieniądze, albo miesięczna nadwyżkę. Wtedy człowiek czuje się zaspokojony (pod względem potrzeb ogólnych) i szuka dodatkowych rzeczy, które mogą go chwilowo zadowolić. szuka ucieczki dla pieniądza, który może mu ciążyć na kieszeni… Rozwiązaniem jest wewnętrzna siła, która powie STOP, albo ktoś z bliskiego otoczenia z naprawdę mocnym autorytetem – nawet społecznym.

Wtedy przestaje się kupować z myślą o własnym, krótkotrwałym szczęściu. Włącza się myślenie przyszłościowe, którego nie uczą w szkołach. To błąd edukacji i rodziców, który sam na własnej skórze przerobiłem. Odbicie się od otoczki „pięknego” życia w Polsce jest bardzo ważne, bo właśnie dzięki temu można spojrzeć na finanse z szerszej perspektywy. Zrozumieć to, dlaczego ten Pan na światłach obok mnie jedzie nowym BMW, lub dlaczego tamta Pani nosi naprawdę eleganckie i gustowne ubrania, a nie tani shit ze straganów.

Uważam, że każdy w pewnym etapie swojego życia powinien dotknąć denka od słoika w którym siedzi, żeby mógł potem z niego wyjechać najnowszym modelem mustanga. Oczywiście to podkreślenie jest metaforą i liczę na to, że ktoś tu pojmie jej znaczenie :) Bo zrozumienie, o którym w poprzednim akapicie mowa, pozwoli przestać walczyć różnym klasom społecznym ze sobą, a przy okazji uśredni wszystkich na zupełnie zadowalającym ich poziomie. Bo chyba o to chodzi prawda? Nie daj bożu namawiać mi Was tutaj wszystkich do tego, żebyście byli bogatsi ode mnie. Chodzi jedynie o zadowolenie z popełnionego przez Was żywota. A bez kasy niestety nie ma zadowolenia i każdy bezdomny Wam to powie. A jak ktoś uważa inaczej, chętnie zabiorę mu na parę lat jego cały majątek, to se zobaczy.

Musicie pamiętać, że drogo i ekskluzywnie nie znaczy dobrze i szczęśliwie. Musicie wiedzieć, że pieniądze same w sobie nie działają. Tak naprawdę liczy się głowa i to co w niej siedzi. I chyba to najpiękniejsze podsumowanie jakie mogło mi wyjść :)

PS
Zapomniałem dodać na początku, a już nie chciało mi się edytować, że tekst z perspektywy mężczyzny pisany, oczywiście.
A do napisania tekstu skłoniły mnie problemy finansowe ostatniego miesiąca i blog o finansach domowych, a konkretnie wpis ten zachciankowo-potrzebowy.

Zobacz podobne:

  1. Domowe Problemy Finansowe

This entry was posted on wtorek, Październik 6th, 2009 at 19:41 and is filed under Biznes. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Comments

We'd love to hear yours!



  1. Visit My Website

    Październik 7, 2009

    Permalink

    kasiamo said:


    „pieniądze same w sobie nie działają. Tak naprawdę liczy się głowa i to co w niej siedzi” – baaaardzo mi się podoba stwierdzenie. Słuszne stuprocentowo :)

    Reply


  2. Visit My Website

    Luty 6, 2010

    Permalink

    Adi said:


    Niezłe określenie „(…)którzy zasługują na więcej niż inni, bo w przeszłości byli dużo gorzej” Myślę, że to można odnieść tylko tego nieco starszego pokolenia, a młodzież już inaczej myśli.

    U nas jest jeszcze inna tendencja – zawiść dla innych… co u niektórych staje się ważniejsze niż własne potrzeby (niestety).

    Reply


  3. Visit My Website

    Luty 6, 2010

    Permalink

    admin said:


    Oj tak Adi – jeżeli chodzi o zawiść to masz stuprocentową rację. Mam nadzieję, że kiedyś wyzbędziemy się tego jako naród – ale musimy to razem i zgodnie piętnować, a nie być kolejnym który tylko mówi, że to go nie dotyczy…

    Reply


Leave a Reply


Here's your chance to speak.

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

  1. Name (required)

    Mail (required)

    Website

    Message

Obraz CAPTCHY CAPTCHA Audio
Odśwież obrazek

  • Popular News

    • Podsumowanie ostatniego roku by admin on Sierpień 28, 2010
    • Jaki biznes otworzyć? by admin on Sierpień 23, 2010
    • Aktualne Nauki PRLu (40-latek) by admin on Sierpień 18, 2010
    • Piekne strony będą moje by admin on Sierpień 17, 2010
    • Darmowe kody do Katalogu Gniotka by admin on Sierpień 13, 2010
  • Ad Ad Ad Ad
  • Tag Cloud

    • aktualizacje bez tagów Biznes blog blogowanie czwartki domeny domeny na zaplecze droga do sukcesu e-marketing edukacja osobista fantasy film gniotek historie informacje blogowe Internet katalogowanie katalog stron kino konkurs 2009 książka książki linki linkowanie marketing internetowy mikołaj 2009 napoleon hill pieniądz pozycjonowanie precel presell pages przyszłość reklama robienie pieniędzy rozrywka seo społeczeństwo społeczność internetowa start-up strony internetowe swl system wymiany linkami tworzenie zaplecza zaplecze
© 2010 Blog internetowy Gniotek.com - . i kropki dwie .
The Papercut theme by WooThemes - Premium Wordpress Themes