Telewizja tworzy naród

  • by

Bo socjalizacja pierwotna ważna w życiu jest człowieka. Tak się składa, że telewizja dostępna „od małego” zaczyna wychowywać i tworzyć naród. Za pomocą bajek i seriali, bo to podobno najczęściej oglądane. Telewizja jako masowe medium przekazuje kicz, tandetę, ale czasami zdarzają się marzenia, pragnienia, cele do których chce się dojść. I tutaj na drogę wkraczają rodzice. Koń staje, powóz się przewraca, a dziecko z powrotem pojawia się w swojej szarej i ponurej rzeczywistości – ja znałem taki obraz. Mój brat również, ale pozornie twardszy nie dawał po sobie tego poznać. Siostra choć jeszcze młodziutka również zaczyna doświadczać bolesnych złudzeń i kreacji, które daje telewizja.

Wszystko przez głupie seriale, wszystko przez wielkie koncerny rządzące rządem dusz. Bo nie inaczej.

Jak bajki były inne to i ludzie inaczej dorośleli. Teraz pozmieniali bajki zasłaniając się postępem technologicznym, a ludzie głupsi i głupsi. Wystarczy spojrzeć na moje podwórko. Chociaż jeszcze grają w pospolitą nogę, to i tak oglądają gówniane zapychacze antenowe, cieszą michę, gdy wpada na ekran taki głąb jeden z drugim. Oglądają kryminały, które wybudzają z ludzi monstery, ale co cwańszy sprytnie to w sobie ukryje i powie „ja nie wiem, jak tak można, jak ten świat wygląda”. A za 10 – 15 lat też będą zabijać, ścigani przez Kryminalnych czy innych ku uciesze matek, że mają odważnych i silnych synów. Bo nie inaczej.

Jak ludzie mieli Bolka i Lolka, to spokojnie dorośleli i szli do roboty. Jak ludzie mieli DragonBalla to spokojnie dorośleją i idą do roboty. Ale jak ludziom dali widowiskową śmierć, adrenalinę podczas przestępstw, to nie jeden myśli o wykroczeniu poza kodeks, o złamaniu przepisów, bo to teraz przecież jest na topie. Bo nie inaczej.

Jak po wyjściu ze swojej dzielnicy taki fagas zacznie naśladować swoje gwiazdeczki z ekranu, to kto będzie usadzał go na dupie? Przecież nie matka. Przecież nie kolega z podwórka. Przecież nie policja. Sam się wtórnie socjalizować będzie?
Znałem kiedyś takiego jednego ekranomana… Opowiem o nim następnym razem.

Telewizja Cię pochłania, a Ty nawet nie wiesz, że chodzisz dokładnie tak, jak zagra reżyser.