Czy kontrowersyjnie to znaczy modnie?

  • by

Na początku przepraszam. Na końcu podziękuję.

Dzisiaj dobiegły mnie słuchy o nowej kampanii reklamowej dezodorantów Rexony. Co mnie bardzo zainteresowało to bardzo, ale to bardzo bezpośredni zwrot w kierunku zwykłych ludzi, podobno młodzieży. Jeżeli nie słyszeliście o kampanii, to na pewno o niej niedługo usłyszycie. Na razie jedynie gazeta.pl doniosła parę ciekawych informacji(tylko gazetę wskazało mi google w RTS(Real Time Search).

Ale do kampanii wróć. Podobno agencja reklamowa Lowe realizuje im tą kampanię. Podobno kampania jest nielegalna, podobno jest zła i podobno ludzie odwrócą się od marki i może to być tak lubiony przez ostatnie lata czarny PiaR. Podobno. Nie to jest najważniejsze.

Dla mnie bardzo zastanawiającym faktem jest adres strony internetowej podawany zawsze gdzieś w kąciku „plakatu reklamowego”. Jest to fajne połączenie z internetem i próba rozgrzania mediów socjalnych, dziennikarstwa obywatelskiego i blogosfery. A może i… czy to już podchodzi pod marketing wirusowy? Bo te niby plakaty na dobrą sprawę mogłyby spełnić taką rolę. Mogłyby, ale czy to zrobią?

Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta

Bo oskarżanie, że kobieta śmierdzi… dla mnie jest niesmaczne, dla mnie – faceta, który akceptuje śmierdzące kobiety, bo wie, że teraz to one przejmują pałeczkę i starają się robić kariery, pieniądze i być w ogóle „woman”. Wie, że kobiety… No ;) Kampania trafi do mężczyzn – widzę te spojrzenia, pogardliwe uśmieszki i podchody do śmierdzących babek w autobusach i na przystankach. Widzę też zniesmaczone i speszone produktem – i to chyba nieuniknione.

Ale tak tylko chciałem was poinformować o tym Lowesowym marketingu i zachęcić do… tworzenia lepszych i ciekawszych kampanii reklamowych. Bo skupić się na negatywnych cechach i piętnować je jest bardzo łatwo. satyrycy robią to od lat, a reklama mimo wszystko nie powinna być ironiczna i zalatywać drwiną.

Bo jak sprzedać produkt z którym ludzie będą mieć nieprzyjemne skojarzenia?! Chyba, że założymy że 90% młodzieży naprawdę się nie myje. Ale nie popadajmy w szał ciał. Przecież pocenie się to oznaka zdrowego organizmu, czasem dobrze jest się tak „wyśmierdzieć” za wszystkie czasu ;)

Dobra, wystarczy.

Szybkie informacje: Nikt nie upomniał się o Czwartkowy artykuł z Napoleonem Hillem. Nowa odsłona Kursu Tworzenia Zaplecza jest już dostępna, więc jeżeli ktoś jeszcze nie dostaje moich e-maili… Mam do przeczytania e-book o Pozycjonowaniu – przez tydzień nie miałem kiedy nawet do niego zajrzeć. Zmieniłem hostingodawcę, dla niektórych moich stron. Teraz nie jestem już w az.pl – o nowym operatorze napiszę gdy tylko „zjem z nim kolację„. Wkradam się w łaski LinkLift i chyba poczytacie o systemie niebawem. Przeanalizowałem kampanie AdTaily jakie trafiały na moje strony i mam ciekawe wnioski – na temat reklamodawców. Otrzymałem książkę wylicytowaną na CzytaszPomagasz.pl – genialna akcja! Szukam ciekawych blogów! – jeżeli takiego prowadzisz albo znasz to koniecznie napisz do mnie. Gram w Pokera.  Znalazłem wspólnika.
Bardzo fajne te kolorki, prawda?