Test: linki erotyczne na stronie

  • by

Dobre pół roku temu moje strony przyjęły od jednego do dwóch linków erotycznych na klatę. Co z tego wynikło?

Nic nie wynikło, żeby was nie trzymać w niepewności. Żadnych z mian w serpach – jedna ze stron nawet dostała większego kopa(na której są jeszcze dwa linki erotyczne) oczywiście po dodatkowym linkowaniu i nic nie przeszkodziło jej w zdobywaniu jeszcze większej ilości ruchu.

Jeden link miał prosty anchor: sex, drugi był z różnym (anonse erotyczne, sex anonse, sex towarzystwo). Oba prowadziły do stron, które mają przed wejściem na witrynę docelową ostrzeżenie – wiecie takie, że mam osiemnaście lat itp. Link po prostu nic nie zmienił w stronie.

Jedyne czego nie byłem w stanie zmierzyć to wartość wychodząca linków (czyli wszystkich innych jakie były umieszczone na stronach, które miały sexlink). Strony były dobre jakościowo, tak naprawdę test był formalnością, bo byłem przekonany o tym, że jeden czy dwa linki do seksu nie są w stanie zagrozić jakości strony wypracowanej przez miesiące. Linki nowe zamieszczane na stronach indeksowały się z miejsca, na ruch link taki nie wpłynął w żadnym stopniu.

W kwietniu zdejmuję linki z pozostałych stron (test przeprowadzałem na około 10 stronach, różne ip, różna wartość, różny PR) i będę obserwował czy po ich zdjęciu coś się zmieni – czy strona się polepszy, czy pogorszy w serpach, czy będzie miało to jakikolwiek wpływ – rozsądek mówi że nie i prawdopodobnie tak będzie ;)

Śmiało możecie walić linki do stron erotycznych na swoich witrynach, jeżeli ludzie będą to kupować – oczywiście cena droższa, bo to średnio przyzwoite jednak prosty link do strony z anonsami towarzyskimi nie jest w stanie wpłynąć na „złe sąsiedztwo” czy jak to tam ludzie nazywają.

Nie odważyłem się próbować ze słowem „porno”, albo coś w tym kierunku.
Czy ktoś z was ma podobne obserwacje? A może wręcz przeciwne? Chętnie wymienię doświadczenia i odpowiem na każde dodatkowe pytania związane z metodologią testu ;)