Gniotek testuje SEOKatalog

  • by

Gniotek dostał do testów licencję SEOKatalogu. Zadowolony jak dziecko znalazł chwilę czasu, aby sprawdzić jak to faktycznie jest z tym skryptem i czy opłaca się go kupować. Odniesienie do wpisu tajemnica katalogowania stron.

Niecały tydzień po opublikowaniu wpisu dostałem e-mail od Mariusza, twórcy SEOKatalogu. Zaproponował mi darmową licencję w zamian za gniotkowy test skryptu. Fajna sprawa, oczywiście przystałem na propozycję i teraz jestem w trakcie realizacji kolejnego projektu, jakim jest Gniotkowy Katalog Stron. Już mam w szkicach post na temat funkcjonalności i wszelkich tam takich fajnych rzeczy, wszystko co mi przyjdzie do głowy podczas pracy nad katalogiem zapisuję i po ukończeniu fazy pierwszej, wstępnej opublikuję post o moich zmaganiach na blogu.

Zbieram również opinię znajomych w celu porównania, więc jak ktoś ma i korzysta, albo nawet nie ma i mu się coś wydaje niech  śmiało pisze publicznie, czy prywatnie – bez różnicy :) Zawsze warto dorzucić swoje trzy grosze. Póki co…

Zasiadam dalej do tworzenia katalogu, przy okazji powstanie również wpis o patetycznie brzmiącym tytule: Jak stworzyć dobry katalog stron? – znaczy dobry pod względem technicznym i takim użytkowym, bo jasne jest, że im więcej ogólnej pracy się wkłada w katalog, tym lepszym się on staje. Ale na bazie tych dużych i fajnych podobny wpis powstanie – i podejrzewam, że również pod patronatem SeoKatalogu.

Z informacji wstępnej wszystko, Na blipie czy flakerze by mi się to nie zmieściło ;)
Obiad czeka, wszystko.

3 myśli na “Gniotek testuje SEOKatalog”

  1. Pingback: O gniotkowym SEOKatalogu czas! - gniotek.com

  2. Gniotek, po co Tobie takie długie opisy w katalogu ? min. 300 znaków w zupełności wystarczy. Nie przesadzajmy z ilością, bo to raczej odstrasza od katalogu, niż zachęca do dodania strony. Przecież nie można w nieskończoność pisać informacji o stronie, a im więcej się wymaga, tym te opisy są mniej sensowne. Treści internetowe powinny być krótkie i konkretne, bez owijania w bawełnę.

  3. milkus,
    zdaję sobie sprawę, że tak długie opisy nie są wygodne, ale to na początku zabieg konieczny. Nie mam zamiaru przyjmować wszystkich, byle jakich stron.

    Poza tym na razie nie liczę na dodawanie stron przez userów w takim stopniu, jak prawdopodobnie będę liczył za kilka miesięcy. Na razie katalog musi swoje odstać, a potem zastanowię się nad optymalnym rozwiązaniem dla użytkownika :)

    Ale dzięki za uwagę i mam nadzieję, że gdy katalog nabierze odpowiedniej mocy to i te 350 znaków nie będzie przerażać.

Komentarze zostały wyłączone.