Jak się rozerwać w teatrze?

A cza pójść na dobrą komedię :)

Ja byłem, niesamowite przeżycie. Bardzo dawno nie odwiedzałem teatru aż do niedawna. Oglądałem sztukę Szekspira pod tytułem „Wszystko dobre co się dobrze kończy”. Nie mam zamiaru długo zanudzać, po prostu mam nadzieję, że każdy z was prędzej czy później odwiedzi teatr i wybierze komedię :)

Bo ja ubawiłem się niesamowicie, zabawy było a zabawy i śmiechu kupa. Najfajniejsza sytuacja zdarzyła się już pod koniec, gdy jedna z aktorek po prostu na scenie wybuchła śmiechem. Ach, co to był za śmiech! Ale co mnie zaskoczyło to zachowanie pozostałych aktorów. Wszyscy szybko pochowali się po kątach i nie mówiąc nic dali się uspokoić „bohaterce, która korzystała ze swoich pięciu minut”.

Tak sobie teraz myślę, że zawaliła. Ale cóż – takie rzeczy wpisują się w zawód aktora. Ach, cóż to był za spektakl ;)

Wystarczy.