Legion

Zdarzyło mi się obejrzeć, na wyjeździe.

Film całkiem ciekawy, niby horroro apokaliptyczny, ale jakiś specjalnie straszny nie był. Całkiem sympatyczny, miły i przyjemy. Było krwi trochę, napięcia też sporo, a co najważniejsze – ciągle coś się działo. Było kilka urywków przerwanych smętnymi dialogami o miłości i to wszystko. Reszta to w miarę zwarta i logicznie ułożona całość, która pozostawia spory niedosyt i poczucie niedoróbki.

Ale to mniej ważne. Liczy się to, że film mi się podobał i był odpowiedni do chwili. Jeżeli nie masz co obejrzeć, chcesz się po prostu chwilę rozerwać albo popatrzeć na troszkę bijatyk i tłuczki, a przy okazji masz dylematy moralno religijne to film jest super ;) Nie jest kiczem, ani jakimś typowym zaściankiem filmówki. Jest dobry i można go spokojnie obejrzeć.

Chyba, że jesteś dziewczyną. Wtedy sięgnij po „Dumę i Uprzedzenie” :)