Domena nowa, czy stara?

  • by

Tak trochę ostatnio miałem okazję zobaczyć jak przyjmują mi się domeny i subdomeny w wyszukiwarce. Myślę, że to tylko czasowy trend, ale dla zapchania treści napiszę parę słów ;) Na samym początku pozwolę sobie podzielić adresy internetowe na kilka rodzajów. Każdy dostanie parę słów komentarza i opisu na temat obecnej indeksacji. Przy okazji wyjawię sposoby na skuteczne pokazanie adresu robotowi wyszukiwarki w taki sposób, aby z miejsca chciał go wrzucić do swojego indeksu. Zaczynajmy.

domeny główne nowe – takie kupione wczoraj i z miejsca postawiony i zoptymalizowany pod te domeny wrdpress. Kilka tekstów nie ważne jak długich – ja miałem dosłownie parę zdań. Następnego dnia rano się budzę i domena jest w indeksie. Nie ma jeszcze kopii, ale już site jeden jest. Po tygodniu jest 90% zawartości. Codziennie nowa wiadomość na bloga i w indeksie pojawia się po dwóch, trzech dniach.

domeny główne z historią – kupione wczoraj ale takie co miały już jakąś stronę wcześniej i zupełnie nie związaną tematycznie z obecną. Postawiony wordpress, fajnie zoptymalizowany i wszystko ekstra i teksty idą, dłuższe, ciekawsze, oczywiście unikalne. Budzę się po czterech dniach i widzę, że w indeksie jest strona główna. Po dwóch tygodniach mam trzy podstrony. Oczywiście nie linkuję, tematyka podobna do poprzedniej i codzienna aktualizacja.

subdomeny domeny na której coś jest złego – w indeksie nie pojawiło się nawet jak linkowałem rotacyjnym i to bardzo dużo. Nie próbowałem stałymi bo szkoda nerwów mi było.

subdomeny domeny na której jest coś dobrego – w indeksie dopiero po pojawieniu się jakiegoś linka. Przedtem czynności jak wyżej opisane i nic. Dopiero jak link się pojawił to i wordpress złapał się do indeksu.

Sudomeny czystej domeny – tutaj to zależy od tego czy domena jest świeżynka, czy taka z historią. Pierwsze dwa opisy prawie tak samo odnoszą się do tego typu adresów. W sumie logiczna sprawa, ale robot googla rzadko jest logiczny :)

Dodatkowo zauważyło mi się jeszcze, że jak używam jedynie gotlinka do indeksacji strony to nie ma bata, żeby pojawiła się w indeksie. Jak daję jeden jedyny link na fajnej stronce to po paru dniach coś tam świta. Potem sobie znika i potem znowu sobie świta. Jak używam samego kanału rss i pingowania to zaczyna świtać i fajnie łapie sobie dodatkowe podstrony. Ogólnie za nic nie mogłem zaindeksować strony złożonej jedynie ze strony głównej – bez żadnych odnośników – mimo dużego kawałka treści i sporej ilości zdjęć nie dało rady, po prostu nie dało…

Robot googla staje się coraz mądrzejszy, z jednej strony fajnie – z drugiej kiepsko. Ale został jeszcze jeden rodzaj subdomem jakich nie opisałem: nazwkai.blox.pl
Z tymi to jest tak, że jak się codziennie pisze i doda stronę do katalogu to fajnie wejdzie w indeks. Nie trzeba linkować, wystarczy pisać i pisać. Jak się już pisze dużo to strona nawet w serpy ładnie wchodzi. Wystarczy pisać i pisać, żeby co raz to nowe rzeczy się pojawiały RSS był często odświeżany i widać było, że ten bloxowy blog żyje.

Zaznaczam, że opisane przeze mnie powyżej sytuacje nie mogą być traktowane jako wiarygodne testy, czy sprawdzenia i nie warto opierać na nich swojej opinii. Są jedynie opisem gniotkowych doświadczeń w przeciągu ostatniego miesiąca związanych z indeksacją nowych stron.

I wystarczy, wystarczy już.
I już dzisiaj będą konkursy, już dzisiaj – tak, tak ;) Zapraszam w południe.

6 myśli na “Domena nowa, czy stara?”

  1. Wielkie dzięki Gniotku za podzielenie się doświadczeniem na temat indeksacji, człowiek się czasem zastanawia właśnie nad tym czemu jedna wchodzi jak w masło, inna jak kulą w płot.

  2. Czy na bloxie można dodawać linki do innych stron, bo coś mi się wydaje, że to zakazane u nich? No chyba że to pomyliłem z inną platformą blogową…

    Mam propozycję :) Może by tak zrobić test platform blogowych, które najlepiej nadają się do pozycjonowania?
    Wiadomo że wordpress.com i blogspot są mocne, jeśli tylko się troszkę zadba i posiedzi w tym gronie :)

Komentarze zostały wyłączone.