Obrałem cel, sprecyzowany cel

  • by

Dotąd szedłem na ślepo, w ciągu jednej minuty uporządkowałem wszystkie swoje cele.

Nie mogę wam ich zdradzić, to niespodzianka na przyszłe miesiące, nawet lata. Ważne, że wiem dokąd moja droga mnie poprowadzi. Obecnie jestem na etapie układania planu każdego drobnego kamyczka, który powinien zasilić powierzchnię mojej drogi. Zaczyna się robić coraz ciekawiej :)

Wpis jak pewnie zauważyliście jest nawiązaniem do ostatniego czwartkowego postu z Napoleonem Hillem. Pomyślałem sobie, że ja tam wam tutaj sypię tymi mądrościami z książki, a sam co? Właśnie… wtedy zapadło długie milczenie i zastanawianie się. Obranie sprecyzowanego celu życiowego nie jest łatwe.

Teraz wiem, że szukałem jakby na siłę. Nie do końca wiedziałem co chcę osiągnąć i dlaczego właśnie to. Dzisiaj mnie olśniło i zdałem sobie sprawę, że przecież ten cel jest tak wyraźny, że wyraźniejszy już być nie może. Szkoda, że tak późno. Teraz mam tydzień na dopracowanie szczegółów i podjęcie zaplanowanych na te kolejne siedem dni działań. Trzymajcie kciuk, bo już się boję, że się bać będę.

Chcę wam jeszcze powiedzieć tylko tyle, że.. doskonale się czuję, gdy wiem do czego zmierzam. Jest jeszcze lepiej, gdy mogę to sobie uzasadnić i mam setki powodów, dla których to właśnie ten, ten konkretny cel jest dla mnie ważny.

3 myśli na “Obrałem cel, sprecyzowany cel”

  1. Mogę tylko serdecznie pogratulować i trzymać kciuki :)

    Życz mi również sprecyzowania celów bo póki co plątam się po bezdrożach…

  2. Pingback: Odnaleźć siebie i swój cel | Alleluja … i do przodu !

Komentarze zostały wyłączone.