Bękarty Wojny, bla.

Świeżo upieczony seans. Przypadkowy, spontaniczny, gówniany.

Można powiedzieć, że wpadł mi bilet w ręce, przeczytałem opis jeden i drugi tych Bękartów, zobaczyłem że Pitt gra jedną z głównych ról i wpadłem na sale kinową z niezwykle bojowym nastawieniem. Mogę to idę, rzecz jasna. Obejrzę i se napiszę recenzje myślę. Poszedłem, obejrzałem i piszę.

A, bo nie zwróciłem uwagi na reżysera. Naprawdę. Ogromnie tego żałuję, bo podejrzewam, że poszedł bym wtedy na Bękarty Wojny z zupełnie innym nastawieniem. A poszedłem z niechęcią i wrogością. Wyszedłem zadowolony i uradowany. Niestety Tarantino ma tak genialny talent, że bez sensu jest komentowanie tego co robi i jak. Jedyne co mogę powiedzieć, to: nie czytać mi gównianych opisów, prób streszczenia fabuły filmu czy takich podobnych. Tego filmu nie da się streścić. Trzeba go po prostu obejrzeć!

Dawno nie zachwyciłem się tak żadną produkcją. Genialny humor, który towarzyszy widzowi od samego początku, ale człowiek łapie go i zaczyna się śmiać dopiero pod sam koniec, gdy nadchodzi katharsis i wyluzowanie. Ciężko, oj ciężko mi szarakowi mówić o tym filmie. Jakbym obejrzał go ze piętnaście razy, to może bym odkrył sekret. A tak… pozostaje mi jedynie się pozachwycać.

W ogóle to tak w pewnym momencie zaleciało mi Katyniem naszego Andrzeja Wajdy, ale to tylko ze względu na podobieństwo sytuacyjne – wojna, Niemcy, te sprawy. Wiadomo, Katyń był lepszy.

I dla was to wszystko. Po prostu idźcie i obejrzyjcie, póki jeszcze możecie
Bękarty Wojny oczywiście.. Potem najwyżej kupcie DVD, czy tam obejrzyjcie w telewizji, jak wam dadzą.

pittbekartybekart1bekart2

3 myśli na “Bękarty Wojny, bla.”

  1. Też byłem na tym jakiś czas temu :)
    Ogólnie świetny film, troszkę mnie przeraziły opinie, że taki brutal, a ja z kobietą.
    I co?
    Wcale taki krwawy nie był, jak to opisywały dewotki i dewoci na stronach kinowych. Zdziwiło mnie tylko to, że śmiałem się w innych momentach niż reszta… Cóż tak bywa.
    Bardzo specyficzny humor, coś innego niż zwykle.

    Za kilka lat to będzie klasyk. Również polecam.

  2. Pingback: Pakt Milczenia - The Covenant - gniotek.com

  3. Pingback: Podsumowanie kulturalne 2009 - gniotek.com

Komentarze zostały wyłączone.