Inicjatywa

  • by

Nadszedł czas na V czwartek z Napoleonem Hillem. Oczywiście zabieramy się za trzeci szczebel drabiny do sukcesu, czyli Inicjatywę – mój ulubiony szczebelek :) Inicjatywa to cecha przeznaczona tylko dla zwycięzców, właścicieli, kierowników i ludzi pracujących na wysokich szczeblach. To właśnie dzięki inicjatywie wszystko się zaczyna.

Gdybym nie zaczął zapraszać was na mojego bloga, z pewnością nikt by go nie czytał. To najprostszy przykład inicjatywy jaki mogę wam pokazać. Trudniejszym już jest ten następny: Gdybym nie szukał tematów do postów, nie testował i nie wychodzić z inicjatywą do ludzi pytając, rozmawiając i wymieniając opinie – to miejsce byłoby smutne, nadęte, pełne nudnych informacji, naprawdę mało ciekawych.

Człowiek nieposiadający inicjatywy nigdy nie zostanie wielkim przywódcą – ani na wojnie, ani w biznesie, ani w przemyśle – ponieważ skuteczne przywództwo wymaga podejmowania aktywnych działań.

To właśnie o te aktywne działania tutaj chodzi. Nie dostał bym książki o początkach pozycjonowania od Złotych Myśli, gdybym nie wyszedł z inicjatywą i ich o to nie poprosił.  Nie zmieniłbym swojego podejścia do życia, gdybym nie wykazał inicjatywy biorąc kolejne książki w swoje ręce i ucząc się od ludzi prawdopodobnie mądrzejszych ode mnie.

To ten blog przyciąga do mnie kolejnych przyjaciół, z którymi mogę wymieniać poglądy i dzielić się wiedzą na temat pozycjonowania. Nie byłoby to możliwe, gdybym nie wykazał inicjatywy i go nie stworzył. Przecież równie dobrze, mogłem wykonywać swoją pracę, bez publicznego opisywania technik jakie stosuję i „sposobów na pozycjonowanie”.

Aby osiągać sukcesy w jakiejkolwiek dziedzinie, człowiek musi najpierw stworzyć wizję, która pozwoli mu widzieć rzeczywistość w szerokiej perspektywie, tworzyć precyzyjne plany działania i wcielać je w życie – tego wszystkiego nie da się jednak osiągnąć, dopóki nie wykształci się w sobie gotowości do podejmowania inicjatywy.

Wyjdź z inicjatywą i daj się poznać światu. Zadziw go, pokaż na co Cię stać i co potrafisz.
Inicjatywa związana jest bardzo mocno z czwartym szczeblem, którym jest x-x-x-x-x-. Ale o nim, za tydzień :)

9 myśli na “Inicjatywa”

  1. Jak zawsze bardzo ciekawie i mądrze. Inicjatywa wiąże się trochę z poszerzaniem własnej strefy komfortu, bardzo często jest tak że właśnie inicjatywa jest dla nas niewygodna. Tak więc obierz cel i do dzieła !!!

    Pozdrawiam :)

  2. Nie rozumiem tego, że inicjatywa może być dla nas niewygodna. Mógłbyś jakoś rozszerzyć to twierdzenie? W jaki sposób inicjatywa może być dla nas niewygodna?

  3. Przykład: Powiedzmy że jestem osobą nieśmiałą i z trudnością poznaje nowych ludzi, moją inicjatywą jest zorganizowanie wielkiej imprezy gdzie muszę pozapraszać więcej osób niż znam czyli – bez przełamywania barier nieśmiałości się nie obędzie.

    W tym sensie chodzi mi o wychodzenie ze strefy komfortu :)

  4. Kubo, już rozumiem ;)
    Nie mogę udzielić innej odpowiedzi niż ta, że jeżeli chce się dojść do sukcesu – nieważne jakiego – zawsze trzeba się otworzyć na ludzi i na zmiany, nowe doznania. Sfera komfortu po prostu musi zostać przesunięta to tego stopnia, aby pozwoliła nam na swobodne działanie zmierzające do realizacji swoich założeń i zamiarów.

  5. MArianek trafił na gniotkowego bloga przez jakiś inny blog… Co takiego MArianka ztrzymało na blogu ?
    – skromnośc gniotka
    – trzeźwe podejscie do rzeczywistości:)
    – szacunek do czytelników
    – interesujące artykuły
    MArianek zadawał pytania (na poczytnych blogach eg. Lisa), był młody i głupi. Oczekiwał odpowiedzi autora (bloga) na pytanie, (on – autor bloga) poprostu je kasował (przeciez to jest niezgodne z polityką komentarzy, pytanie od takiego degenerata trzeba skasować!) :] MArianka takie zachowanie denerwuje….. i jeśli zadaje pytanie, pod najnowszym postem, a (ono – pytanie) ma z nim niewiele wspólnego to mimo wszystko MArianek oczekuje odpowiedzi! Gniotek odpowiada na pytania; dzieli sie wiedzą, i jest miły :) Gniotek potrafi odpowiedzieć (przynajmniej sie stara; dyskutuje), więc jest to aktywne działanie :)
    MArianek pszeprasza za wazeliniarstwo :)
    i Dziękuje za uwage :)

  6. Dziękuję MArianku za tyle „wazeliniarstwa” :)
    Tak czytałem Twój komentarz od początku i myślałem sobie, że „zaraz tu będzie jakieś ale, zaraz dostanę po głowie”, „pewnie coś źle zrobiłem”… jak mi ulżyło jak doczytałem do końca i nic takiego nie znalazłem :)
    MArianku, to ja jeszcze raz dziękuję za rozbawienie mnie i pozytywną energię!

    I jak tu można nie widzieć siły i wartości inicjatywy w życiu każdego człowieka? :) Ach! to bardzo przyjemne uczucie, bardzo :)

  7. Faktycznie, inicjatywa jest cholernie ważna. Jednak czasami człowiek boi się wyjść z inicjatywą, bo nie wie jak będzie odebrany przez społeczeństwo.

    Pół biedy, jeśli inicjatywa ma pomóc tylko mi. Gorzej, jeśli trzeba zaprezentować ją większej grupie ludzi ;)

  8. Pyciak,
    i o to właśnie chodzi, żeby nie bać się wychodzić z inicjatywą. Ludzie nie korzystają z tego, ponieważ się boją – przecież każdy doskonale wie, że może zrobić coś dodatkowego, ale problem jest w strachu. Przezwyciężenie go jest naprawdę korzystne dla człowieka :)

Komentarze zostały wyłączone.