Gotlinka przeleciałem.

  • by

Kilka szybkich spostrzeżeń, które zauważyłem po kolejnym miesiącu wykorzystywania dla niecnych planów system wymiany linków gotlink.pl

1. Jest rotacyjny i ma fajny panel administratora. Zielony kolor jest FU, ale ogólnie jest KUL.

2. Gotlink.pl się kiepsko nazywa. Ale za to ma kategorie tematyczne, które są naprawdę fajne i skuteczne. Konkretnych i najskuteczniejszych kategorii podać nie mogę – wybaczcie mi to, nie proszę.

3. Zakuliste jest narzędzie nazwane „multilink”. Radochy miałem co nie miara gdy wrzucałem tam linki i anchory – najlepsze jest do precli i katalogów. A jeszcze jak wyniki mi pokazało, ho, ho,ho!

4. Wrzuciłem mulitilinka dla jednej podstrony. Dałem 25k punktów na multilinka i po 2 minutach robot googla zaczął obsikiwać teren na tej podstronie. Nie ciekawi mnie wcale po jakim czasie pojawi się w indeksie. (edyta po ponad miesiącu: strona nie pojawiła się w indeksie :)

5. Fajny jest sprawdzacz pozycji, ale nieco przekłamuje. A właśnie, miałem zaktualizować swój skrypt. Ratunku, autor mnie zabije. Jak mnie nie zabije to napiszę trochę o moim sprawdzaczu i polecę autora i zakup – przyda wam się ;)

6. To, że dzieli się na projekty różne to też jest super. Ale ja to się już nieco gubię w tych swoich projektach. Nie ma to jak nawał nie wiadomo czego i cza sobie z tym jakoś radzić.

7. Gotlink nie indeksuje – za grzyba. Siedzi se strona i siedzi i do indeksu nie może dojść. No dobra, może strona do dupy, może to wina googla a nie gotlinka, ale gotlink nie indeksuje i już.

8. Ale za to bardzo skutecznie pozycjonuje strony, które mają już jakąś historię, trochę stałych linków i tak dalej. Znaczy skutecznie… no na razie skutecznie, zobaczymy jak będzie wypadał potem.

9. Czasem jak się zdejmuje punkty z konkretnej strony, to szybuje sobie na linkowane frazy wysoko wysoko. Potem jak się dodaje to albo poszybuje wyżej, albo spadnie i nie wróci. No ale wiem, to od domeny, historii, mocy, dupocy.

To na teraz – wszystko, dobrej nocy.

PS
przypomnijcie mi, żebym wam dał skrypt wewnętrznego swl, skrypt do preclowania wygodnego super ekstra i skrypt do czegoś tam jeszcze. Wszystkie w PERLU, ale bardzo fajnie działają i to za darmo! No dobra, za przejście małego kursu tworzenia zaplecza.

6 myśli na “Gotlinka przeleciałem.”

  1. Custom,
    przecież nie musisz ich mieć ;) Poza tym nie są jeszcze nigdzie wrzucone, ale wiem, że bloga czytają osoby, którym mogą się przydać takie skrypty.

  2. Gotlink jest ok, weblink też, seonet troszke odbiega…

    A może coś o swlach stałych? Linkme, statlink?
    One mają moc i mogą wiele zdziałać na polu linkowania stron…

    Sam skrypt systemu wewnętrznego byłby lepszy napisany w PHP, może się zmotywuję i przygotuję coś małego w wersji free :]
    Ale jak narazie sesyjka i lece do nauki..

  3. Niestety nie miałem wtedy programisty php i tak wyszło jak wyszło. Oczywiście działa on na stronach w technologii .php jednak aby administrować tym wszystkim potrzebny jest już perl.

    Jeżeli chodzi o swl stałe, na razie nie mam możliwości stworzenia pod nie zaplecza porządnego. Jednak gdy tylko taka możliwość się pojawi zamierzam je konkretnie sprawdzić ;)

    Powodzenia w nauce!

  4. Pingback: Jakość linków, siła, moc.

Komentarze zostały wyłączone.