Mój pomysł sprzed lat

Wiesz co synu… dawno temu, gdy dopiero poznawałem Twoją matkę to były inne czasy. Wtedy to ludzie mieli kasy, żyło im się dobrze, ale na półkach w sklepach nic nie mieli, na kartki się kupowało, malucha to hen potem kupiliśmy już po ślubie prawie. Pewnie zastanawiasz się dlaczego ja Ci to mówię…

Bo wiesz synu, mogliśmy mieć kasy jak lodu. Dzisiaj byłbym paliwowym szejkiem, może mógłbym Ci kupić własny samochód, posłać na studia na drugi koniec polski i wysyłać duże pieniądze co miesiąc na utrzymanie i alkohol. Ale to nie wyszło, wszystko przez teścia. To on nie pomógł mi w tym biznesie, był przeciwny, nie chciał o tym słyszeć, a to w końcu od niego dużo zależało, bo ja miałem tylko pół pieniędzy – on mógł dać drugie pół i była by spółka.

Sprzedawalibyśmy benzynę, wiesz stacja benzynowa na naszej małej prowincji, dokładnie w tym samym miejscy gdzie teraz. Bo teść mówił, że zbiorniki są jakieś dziurawe, że stacja benzynowa to nie biznes i że buraków więcej lepiej nasadzić niż zająć się benzynówką. Jaki to człowiek był głupi, że nie kupił tej całej bazy. Przecież wtedy to grosze kosztowało, wszystko wyprzedawali, można było brać… teraz to byśmy mieli.

No i widzisz, teraz ja tyram, matka tyra, wszyscy tyramy i musimy jakoś żyć. Gdyby była ta stacja, gdyby tam kupić – ja wiedziałem, że to dobry pomysł. Wiedziałem, że to prawdziwa okazja! Trzeba było być upartym, ale jak jak teścio krzyczał…

Teraz nie mielibyśmy kredytów, moglibyśmy jeździć na wakacje. Tak synu, tak.

– oni tak opowiadają, ale nigdy nie przyznają się do tego, że to ich wina. Że to im zabrakło inicjatywy i że to właśnie ONI zawinili. To właśnie ONI stracili okazję sprzed nosa i to nie jedną. Zabrakło odwagi? Wiary w siebie? A może zwykłej pewności, albo solidnego kopa w dupę?

Są ludzie, do których ojcowie tak mówią. ONI mieli swoją szansę, pewnie nadal od czasu do czasu jakaś się pojawia. Ale już ślepi, w kredytach i problemach finansowych. Znowu trafiłem na Kiyosakiego na półce.

Myślicie, że gniotek.com mógłby zarabiać? Powinien?