Pozycjonowanie jest drogie.

  • by

Biada tym, którzy twierdzą że pozycjonowanie jest tanie. Nie jest tanie!

Od pierwszego stycznia dwa tysiące dziesiątego roku słyszę z każdej strony o problemach finansowych. A od kolegów z branży to bez przerwy.  Przyznam się, że ja też cienko radzę sobie ostatnimi czasy z finansami, ale wymyśliłem już sposoby, które wprowadzam w życie.

Jak wspomniałem pozycjonowanie jest drogie i w tej branży nie da się unikać kosztów. Żeby mieć efekty trzeba wkładać pieniądze. -Jasne wszystko zależy od konkretnych przypadków, ale nie ma efektów za darmo. Albo poświęcasz swój czas, albo pieniądze. W pozycjonowaniu musisz robić jedno i drugie. Ale warto się czegoś nauczyć ;)

Zarówno czas jak i pieniądze można oszczędzać. Dzisiaj napiszę w jaki sposób można oszczędzić pieniądze na SEO.

Przede wszystkim trzeba wybrać dobrego hostingodawcę(albo kilku/nastu) i miejsce tanich przedłużeń domen. To podstawa w SEO. Nie jestem w stanie w tej chwili podać wam konkretnych przykładów, bo sam jestem na etapie przenoszenia domen do innego usługodawcy – tylko nie wiem jeszcze do którego. A serwery mam w hekko, az, boo i korzystałem z home.pl ale tam za drogo mieli jeszcze jak na mój budżet. Chociaż az.pl też nie ma tanio, ale stoi tam spory serwis i szkoda mi go ruszać.
O IP serwerów i takich sprawach niedługo będę pisał, będzie test.

Korzystam również z wielu darmowych usług. Gdy tworzę stronę, która jest tylko dla linków – nie zamierzam tam wstawiać płatnych reklama, ani nic takiego – robię z niej bloga na jakimś serwisie blogowym. (Niedługo wyniki testu o którym wspomniałem tutaj.)
Dodatkowo jeżeli nie mam środków na opłacenie pisaczy, a tematyka mi zupełnie nie odpowiada(tak abym sam mógł pisać) zbieram darmowe teksty z sieci. Czasem zajmuje to parę minut, czasem parę godzin. Teksty biorę z serwisów udostępniających treści do przedruku, albo bezpośrednio pytam czy mogę skopiować tyle i tyle tam i tam i podlinkować itd. W większości ludzie się zgadzają (widzą, że mój blog czy strona to żadna konkurencja dla nich więc czemu nie?).

Do niedawna wynajmowałem punkty w systemach wymiany linków. Niewiele, bardziej pod sprawdzenie skuteczności niż faktyczne działania, ale zawsze od kilkudziesięciu do kilkuset złotych miesięcznie szło na utrzymanie dostawcy. W chwili obecnej zacząłem spamowanie indeksu googla, żeby móc się utrzymywać samodzielnie. Hosting jakiś tani, byleby był i tylko z domenami mam jeszcze problem, ale tu też się coś wymyśli.

Katalogowanie i uzupełnianie większości zaplecza wykonuję samodzielnie(jeszcze), więc nie przeznaczam na to dodatkowych środków. Ale gdy widzę okazję kupna iluśtam tekstów czy nawet całych stron poniżej obecnej wartości rynkowej to robię to gdy tylko mam pieniądze.

Prowadzę bloga, który pozwolił mi zaoszczędzić ponad sto złotych na licencji do SEOKatalogu ;)

Nie kupuję linków – uważam to za niepotrzebne w większości sytuacji. Chyba, że ktoś pozycjonuje portal Onet.pl na frazę: „wp.pl” to wtedy może przydadzą mu się kupne linki.
… no dobra  kupuję tylko te z dużą wartością, o które sam zapytam właściciela dobrej strony. I tylko w przyzwoitych cenach. Nie kupiłem jeszcze linka powyżej 10zł miesięcznie, a kupiłem trochę dobrych. I na pewno nie kupuję linków z PR=10 za milion złotych. To gruba przesada.

Ale przede wszystkim robię jedną bardzo ciekawą rzecz:
tworzę strony(zaplecze), które zarabia nie tylko na siebie, ale również na inne niezarabiające strony. To chyba najlepszy zabieg jaki może wykonywać pozycjoner. Strony zarabiające, które spokojnie utrzymają siebie i jeszcze zostanie są ideałem w tej robocie. Dlatego dużo czasu trzeba poświęcać na rozmyślania i zastanawiania się co będzie dobrą niszą.

Pozycjonowanie jest drogie.

W roku 2010 muszę wyrzucić domeny z az.pl i przenieść je do tańszego operatora. Muszę kupić dodatkowy serwer, a może nawet i trzy. Muszę zarejestrować wiele nowych domen. Muszę znaleźć odpowiedzialne i wytrwałe osoby do współpracy przy tworzeniu nowych stron zaplecza – a trudno o takie uwierzcie mi.

Pozycjonowanie jest drogie.
I za kilka tygodni będę już wiedział, który z operatorów domen będzie trzymał moje kolejne perełki. Napiszę wam o tym! A za jeszcze trochę tygodni będę wiedział, którego hostingu najlepiej użyć pod spamy, a którego pod wartościowe strony. A już za parę dni dam wam wyniki dwóch testów jakie przeprowadzam(test o linkach do stron erotycznych i test dotyczący serwisów blogowych).

Pozycjonowanie jest drogie, więc rozpocząłem kolejne testy: jak google indeksuje spamy(wikipedie, agregatory rss, itp.) oraz jak google postrzega adres IP serwera.

Na dzisiaj będzie wszystko.
Bo na czym oszczędzać możecie to oszczędzajcie, ale zamiast oszczędzać lepiej zarabiać!